CYTAT(Konrad @ pon, 08 lut 10)

Moje wcześniejsze przemyślenia pokrywają się z tym co napisał Renek - chyba warto skupić się na konkretnej branży, góra dwóch i zbierać te domeny, co do których ma się pewność że są dobre. Zajmie sporo czasu zanim zbiorę w ten sposób pokaźne portfolio i zwiększę tym samym ilość zapytań, ale to chyba jedyna rozsądna droga.
Też tak myślę. Sądzę, że na bardzo obszerne - zarówno pod względem ilości, jak i tematyki - portfolio mogą pozwolić sobie nieliczni, głównie ci, którzy zajmują się domenami od co najmniej kilku lat. Nam nowicjuszom (uważam, że niespełna 2 lata w tej branży, to niewiele) pozostaje specjalizacja.
Duża część nowicjuszy "rzuca się" na najpopularniejsze branże (m.in. sex, IT, rozrywka), rejestrując coraz większe

dodając do wszystkiego co można przedrostki i końcówki ("e", "i", "24", itp), tymczasem okazuje się, że są niszowe branże, gdzie można znaleźć wolne jednowyrazowe generyki mające wg google 1000-3000 miesięcznych wyszukiwań. Oczywiście nie są to top-domeny za wysokie xx xxx, przynajmniej nie w najbliższym czasie.
Właśnie a propos "w najbliższym czasie", kluczem do określenia przez każdego z nas przyszłości w tej branży powinno być powiedzenie sobie na jakim dystansie chcemy działać. Nie wiem, czy słusznie, ale myślę, że najaktywniejsi na forum są krótkodystansowcy - kupuję za 20 PLN, sprzedaję za 150 PLN i "ważne, że do przodu". Żeby było jasne, ja tego nie potępiam, ale myślę, że większy sens ma inwestowanie w domeny, a inwestowanie wymaga cierpliwości (oczywiście środki na inwestycje też są konieczne

).
Im dłużej zajmuję się domenami, tym bardziej przekonuję się, że wyłączne liczenie na szczęście i przypadek ma dużo mniejsze znaczenie niż mozolna - nie boję się powiedzieć - praca. Dwa małe przykłady:
- Szukając domen z nawet dość na forum popularnej dziedziny wydawało się, że wystarczy poprzeglądać strony internetowe, ale na jednej z nich znalazłem katalog z tej dziedziny. Sprowadziłem go (inwestycja niespełna 30 PLN) i dowiedziałem się z niego o kilkunastu frazach określających na świecie podmioty tej branży. Kilka z tych fraz było wolnych w "pl", kilka w "eu", a dwie nawet w "com" (jedna z tych dwóch ma jednak TM, więc przyjmijmy, że było jedno wolne "com").
- Jeden z najważniejszych domenowych graczy, obecny oczywiście na forum, ma generyk określający mało popularny produkt z bardzo popularnej branży. Po sprawdzeniu w słowniku okazało się, że ten zarejestrowany generyk (polskie słowo) jest z błędem, a prawidłowa forma była wolna.
Sorry, że piszę o sobie i swoich przypadkach, ale wiąże się to z dylematami Konrada (podobny jak mój staż, myślę, że podobne doświadczenia), którego post otwiera ten wątek. Konrad pisze, że nie zamierza narzekać, tylko zabiera się do pracy. Pozostaje tylko w 100% się z tym zgodzić. I oczywiście uczyć się od bardziej doświadczonych